Odchudzanie na diecie kapuścianej

Dieta jest bardzo prosta z uwagi na to, że posiłki, które są przygotowywane nie wymagają żadnych zdolności kulinarnych. Plusem jej jest to, że możemy zastosować ją dosłownie w każdej chwili. Nie ma rygorystycznego katowania organizmu, a głównym składnikiem diety jest kapusta. Pogłoska niesie, że dieta swoją karierę i popularność zdobyła, dzięki byłemu Prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, który stracił sporo kilogramów.

Dieta kapuściana występuje także pod innymi nazwami „dieta szwedzka”, „dieta kalifornijska” oraz „dieta kanadyjska”. Stosując tą dietę, możemy w ciągu tygodnia pozbyć się od 3 do 6 kilogramów. Podstawowym posiłkiem jest zupa kapuściana, którą spożywa się do znudzenia. Oczywiście do naszego menu wprowadzamy również inne produkty, ale zupa jest elementem dominującym.

Przepis na zupę kapuścianą

Składniki

  • 1 x główka kapusty,
  • 6 x dużych cebul (najlepiej ze szczypiorkiem),
  • 2 x zielone papryki,
  • 1 – 2 puszki pomidorów, lub 4 – 8 świeżych, średnich pomidorów,
  • 1 pęczek selera naciowego,
  • 3 kostki rosołowe, wg. większości osób komentujących kostek rosołowych nie należy wrzucać z uwagi na sporą zawartość soli i tłuszczy,
  • Przyprawy: (nie solimy), pieprz, curry, czosnek, bazylia, ostra papryka wg. uznania.

Przepis

Kapustę myjemy, obieramy ze zbędnych liści (brudne, nadgniłe) i szatkujemy. Pozostałe warzywa kroimy na małe lub średnie kawałki poza pomidorami, które dodajemy w całości lub jeżeli są to pokrojone (świeże pomidory obieramy ze skórki – do miseczki, zalać wrzątkiem, zostawić na 3 min – skórka sama schodzi). Wstawiamy około 3 litrów wody, dodajemy kostki rosołowe (najlepiej drobiowe), kapustę oraz pokrojone kawałki warzyw i pomidory.

 

Gotujemy to wszystko na dużym ogniu przez 10 min, potem na mniejszym, aż zmiękną warzywa. Doprawiamy zupę do smaku, co bez soli nie jest takie proste, dlatego warto uważać z ilością, bo cały czas zupa może wydawać się nam mdła.

Program diety

Program odchudzania nie narzuca godzin spożywania zupy kapuścianej. W każdej chwili, jak przyjdzie nam ochota na jedzenie, możemy zjeść zupy do woli. Nawet jest to zalecane, aby jeść ją w dowolnych ilościach i jak najczęściej, gdyż dzięki temu tracimy kilogramy. Kapusta zawiera witaminę C, która działa zbawczo na żołądek i pracę jelit. Program odchudzania jest podzielony na siedem dni.

Jadłospis na poszczególne dni

  • Pierwszy: poza zupą, spożywamy tylko owoce (bez bananów),
  • Drugi: zupka i warzywa (najlepiej zielone liściaste), (bez owoców),
  • Trzeci: możemy i warzywa i owoce oraz zupa,
  • Czwarty: nabiał w postaci mleka i bananów (do trzech bananów, mleka do woli) i zupa,
  • Piąty: wołowina (do 50 dkg.), puszka pomidorów lub 6 świeżych), raz w ciągu dnia zupa,
  • Szósty: wołowina i warzywa do oporu (warzywa zielone, liściaste) i co najmniej raz zupa,
  • Siódmy: ryż (najlepiej brązowy), jarzyny i ostatnia zupka kapuściana.

Na liście zakazanych: Chleb, alkohol, napoje gazowane.

Na liście wskazanych: Woda, niesłodzona herbata, niesłodzone soki, sok żurawinowy.

Efekty diety Kapuścianej

Zadaniem tej zupy jest uregulowanie pracy jelit, co poprawi spalanie tłuszczu. Przy stosowaniu się ściśle zasad można schudnąć w ciągu tygodnia od 4,5 do 8 kg. Niestety dieta ta nie jest bez wad. Jedną z nich jest fakt, że już po trzech dniach, mamy dość tej „przepysznej zupy” a dieta staje się monotonna. Jednak specjaliści twierdzą, że warto się przemóc, a efekty będą widoczne już po tygodniu. Wiadomo, że każda dieta inaczej działa na organizm człowieka i daje różne efekty jej stosowania.

Program ten skierowany jest do osób, które mają nieznaczącą nadwagę i ich celem jest pozbycie się kilku kilogramów. Osoby cierpiące na otyłość, powinny skonsultować się z lekarzem. Drugą poważną wadą diety jest to, że nie dostarcza ona wszystkich odpowiednich składników mineralnych do organizmu takich jak (żelazo, białko, wapń, magnez i węglowodany). Dlatego, podejmując decyzję o diecie, należy podchodzić do tego zdroworozsądkowo.

166 komentarzy

  1. Kasiaaa pisze:

    Monika przypraw dobrze a zupa nie będzie taka zła ! bazylia… dużo czerwonej papryki (jak ktoś lubi na ostro) pieprz… i curry, da się zjeść 🙂

  2. Aguska pisze:

    no dobra tak więc ja jutro zaczynam;)

  3. andziaiw pisze:

    hej dziewczyny właśnie ugotowałam tą zupę … i aż mnie skręca … najbardziej przeszkadza mi ta nać pietruszki … można dać ja mniej albo wcale???

  4. Gosia +50 pisze:

    Ja tez zaczęłam dietę jestem na 3 dniu czytam i dalej jestem zmotywowana mam duuuuzo do zrzucenia. Mam pytanko czy ktoś też stosował kapsułki kapuściane? Każda dieta jest dobra tylko trzeba mieć samozaparcie i samokontrolę ale zawsze też ważne jest wsparcie pomożecie ……

  5. aga pisze:

    Basiu chyba mamy podobną ilość kg do zrzucenia z tego co przeczytałam. Ja 10 lat temu też stosowałam tą dietę kapuścianą (efekt był super) przy wadze 56, ale z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że wówczas byłam laska. Dziś jestem po dwóch porodach i mam co zrzucać. Też zastanawiałam się nad dietą dukana stosowałam ją dwa lata temu 16 kg z ciągu 5 m-c jednak nie byłam konsekwentna i zakończyłam na drugiej fazie ze efektem jo jo. Teraz też tak myślałam ja ty Basiu chwilę kapuścianą a następnie dukana. Jest co zrzucać !!!!!! Basiu trzymam kciuki za Nas!

  6. alex pisze:

    hej. czytam i czytam te komentarze … i chyba tez się wezmę za to. Nigdy tej diety nie stosowałam. Zawsze kopenhaska, ale jak sobie pomyślę o niej to aż …. fuuuu. Wiem dokładnie że nie wytrwam, ponieważ ostatnio nie mam w ogóle motywacji. Po 2 ciąży strasznie przytyłam tzn pierwsze 3 miesiące nawet fajnie się prezentowałam, ale już kolejne 3 … masakra. Moim problemem jest wystający brzuch … wszystko ogólnie wygląda dobrze, ale jak bokiem stanę to … szkoda gadać. Moja 6 letnia córka zapytała mnie parę dni temu czy znowu będziemy mieli dzidziusia???? a do tego parę dni temu odbył się chrzest mojego synka i nie zmieściłam się w ulubiona marynarkę … wiec chyba już ten czas, ale czy ja dam rade. Chce schudnąć bo do tego mam 6 lat młodszego faceta … w końcu zacznie się oglądać za szczupłymi laskami:( no nic może razem z wami dam rade. Jutro zakupy i jedziemy:) pozdrawiam i wytrwałości dziewczyny które już są na diecie:)

  7. EWUŚKA pisze:

    hej wszystkim no ja już jestem na drugim dniu ogólnie to dodaje więcej pomidorów krojonych z puszki i bardzo mi smakuje. Wolę zupkę od tabletek bo lubię czuć ciepło w żołądku:) 1 dzień i schudłam 2,5 kilo!!!! dużo piję też herbatek odchudzających czyli moczopędnych i kupiłam sobie jeszcze do tego tabletki THERM LINE S które dają mi dużo energii dzięki czemu nie jestem taka sfrustrowana i zmęczona jak to zwykle przy dietach. Głodna nie jestem. Przypomnę że urodziłam bliźniaki i startowałam wczoraj z wagi 74,5 kilo a dziś już 72 więc dieta działa najbardziej się chudnie w pierwszych trzech dniach no ale zamierzam ją stosować 2 tygodnie a potem kopenhaską 2 tygodnie i potem sport żeby nie przytyć. Ta dieta kapuściana jest dobra dla osób ,które ćwiczyć nie lubią więc leniuszki wytrwania i dzielcie się swoimi osiągnięciami. 5 razy stawałam na wagę bo nie mogłam uwierzyć… to mi dodaje sił i motywacji bo przecież najważniejsze są efekty:)

  8. EWUŚKA pisze:

    tyle schudłam ale przyznam się że o 3 w nocy miałam załamkę i zjadłam plasterek baleronu i plasterek serka;p

  9. EWUŚKA pisze:

    ja np w pierwszym dniu ominęłam owoce i byłam na zupce tylko bo mi akurat zabrakło w lodówce. Pietruszki jak nie lubisz to nie dodawaj ja czasem sobie urozmaicam i dodaje np. brokuły i więcej przecieru pomidorowego, żeby była bardziej gęsta zupka i jest pychotka

  10. Marta pisze:

    Ja robiłam dietę już 3 lata z rzędu (wytrzymywałam cały tydzień) – w pierwszym roku żeby zrzucić zbędne kilogramki tam ze 3, 4 po zimie 😉 a w następnych już oczyszczająco i dla dobrego samopoczucia. i to naprawdę dzieła !! 😀 jestem zadowolona z tej diety, bardzo mi odpowiada jej skład, a zupa? jak dla mnie genialna robią ja nawet bez diety, w ciągu wakacji, jako to taki lekki posiłek na upały 🙂 problemem dla wielu może być zupa nie wszystkim smakuje niestety, i brak soli też może być ciężki jednak uważam, że warto spróbować 🙂 jeśli ktoś ma mało samozaparcia warto zrobić dietę z kimś, ja robiła z siostrą i wzajemnie motywowałyśmy się do wytrwania 🙂 powodzenia wszystkim dietowiczką 😉

  11. EWUŚKA pisze:

    ja już jestem na 3 dniu i 3,5 kilo mniej znowu miałam wczoraj ochotę na coś innego i zjadłam sobie kilka łyżek szpinaku z serem i śmietaną ;p

  12. EWUŚKA pisze:

    jak tam u was??

  13. Karolina pisze:

    Cześć wszystkim!:)
    Ja dzisiaj także mam zacząć stosować tę dietę:) zakupy już zrobiłam, tylko zastanawia mnie jedna rzecz .. bo na kilku stronach w przepisach widziałam pewne odstępstwa. A chodzi mi o to, czy Wy gotując tę zupę używałyście kostek rosołowych albo tego typu wywarów? Bo mi się zdaje że to raczej zabronione … a w kilku przepisach była o nich wzmianka.

  14. KARA pisze:

    Witam, pojutrze przechodzę na tą dietę, przeczytałam wszystkie powyższe komentarze i mocno mnie zmotywowały. Jutro przygotowuję zupkę, jestem bardzo ciekawa, czy mi posmakuje. Przyda mi się zrzucić jakieś 5 kg. Mam tylko jedno drobne pytanie. Nie lubię ani pomidorów, ani papryki, czy pomidory mogę zastąpić przecierem pomidorowym, a paprykę – papryką w proszku? Z góry dziękuję i pozdrawiam Was wszystkie – trzymajcie się i powodzenia! 🙂

  15. EWUŚKA pisze:

    Hej Karolinko raczej kostki rosołowej nie dodawałabym ani takich wywarów – bez soli, ale np więcej curry dodaje dobrego smaku

  16. EWUŚKA pisze:

    Hej Kara pewnie, że zamiast pomidorów można dodać przecier tyle żeby smakowało ja np na mały garnuszek dodaje dwa a papryka w proszku też ujdzie zamiast papryki choć to składnik który ma dużo witaminek. To wszystko w sumie to są po prostu gotowane warzywka w wodzie wiec wydaje mi się, że można trochę urozmaicić, żeby smakowało i się wytrwało no w sumie najważniejsza jest kapustka i seler naciowy, który jest moczopędny:)

  17. KARA pisze:

    Bardzo dziękuję, o to mi chodziło. Zaczynam w poniedziałek, efektami napewno się z Wami podzielę 🙂

  18. Basia pisze:

    Aga, trzymam oczywiście za Ciebie mooocno kciuki! Ja już (a może dopiero?) na zupce 2. dzień, ale jest spox, za radą forumowiczek doprawiam ją na różne sposoby i jest do przełknięcia. Ale dziewczyny, uważajcie! nie radze dodawać kurkumy … ja tak w drodze eksperymentu zrobiłam i miałam odruch wymiotny;/. No, przyznaje, że jestem dość zdesperowana jeśli chodzi o chęć zrzucenia jak najszybciej zbędnych kilogramów … same wiecie, ze są w życiu sytuacje, kiedy chcecie w krótkim czasie super wyglądać. I konsekwentnie dążycie do tego celu:) Wszystkim życzę wytrwania w dietce i konsekwencji we wszystkich zamierzonych działaniach.

  19. Kasiaaa pisze:

    ehh dziewczyny 🙁 nie dałam rady… dziś pękłam… ( 4 dzień ) myślałam że wytrwam chociaż ten tydzień… ale nic z tego 🙁 nie wiem jak mam zrzucić kilogramy… drugi raz próbowałam tej diety i nie dałam rady 🙁 to nie dla mnie 🙁

  20. Karolina pisze:

    Przygotowałam tę zupę i byłam zachwycona jej zapachem, ale po spróbowaniu jej zaczynam wątpić że mi się uda.. chociaż wasz komentarze sa bardzo motywujące wiec spróbować chociaż nie zaszkodzi:) jakich wy ziół używacie do smaku?

  21. EWUŚKA pisze:

    dziewczyny jak nie dajecie rady to przecież zawsze można ją zmieszać z jogurtem naturalnym i tez wychodzi pycha jogurt 0% tłuszczu np do miseczki i jest super. Ja przyprawiam większą ilością curry no ale sos sojowy też można dodać np jasny jeśli juz komus jest ciężko np w 4 dniu. Ja jestem na 4 dniu banany mleko zupka i już 4 kilo mniej także z 74 już ważę 70 i trzymam się bo mam taki cel na wymarzone 54 3MAM KCIUKI ZA WAS

  22. Basia pisze:

    Kasiaaa, nie załamuj się! może spróbujesz małymi kroczkami? Np. licząc kalorie. Polecam dietę 1200 lub 1400 kcal; jesz w zasadzie wszystko co lubisz, ograniczając tylko ilość jedzonka. A dietka nie jest mocno restrykcyjna, po 2 tyg. już praktycznie nie czujesz głodu. Chudniesz ok. 1 kg tygodniowo. Może nie jest to jakaś kolosalna liczba, ale na pewno schudniesz zdrowo i bez efektu jo-jo :). Trzymam kciuki za wytrwałość, na jakąkolwiek dietę się zdecydujesz;).

  23. Ewa pisze:

    Hej dziewczyny:) ja jestem drugi dzień na diecie i czuję się świetnie:) poza dietą chodzę na długie spacery z psem, mam nadzieję, że to spotęguje efekt:) zupka o dziwo bardzo mi smakuje (przynajmniej do tej pory), ale i tak staram się różnicować smak – pierwszego dnia jadłam ją w podstawowej formie, dzisiaj przyprawiam ją tabasco, a jutro mam zamiar dodać dużo czosnku. I tu mam pytanie – myślicie, że zupę można zmiksować i zrobić z niej krem?

  24. Gocha pisze:

    Witam wszystkich na diecie:) Nie sadziłam, że tak wiele osób wpadnie na ten sam pomysł, by po świętach przejść na dietę kapuścianą. Jestem w trakcie mojego ulubionego, czwartego dnia. Piję mleko i jem banany. Odradzam dodawanie kostek rosołowych do zupy. Lepiej dodać odrobinę soli z Wieliczki:) W kostkach jest tłuszcz i dużo soli. Można zamienić kapustę białą na włoską, pekińską lub kwaszoną – bez problemu! Są różne odmiany tej diety. Stosuję tę dietę 4 raz na przestrzeni 10 lat. Jest to moje koło ratunkowe. Pozdrawiam wszystkich współtowarzyszy niedoli:)

  25. Angela pisze:

    Witajcie ja startuje od wagi 82 kg i jutro pierwszy dzień. Zupka już w garnku, ale jej smak jest nie fajny nie wiem czy mi
    się uda mam mała motywacje i nie mam silnej woli, ale zobaczymy.
    Pozdrawiam

  26. Basia pisze:

    Hejka! Ja już 4 dzionek na tej dietce. Dziś zważyłam się pierwszy raz … i jestem nieco rozczarowana, schudłam tylko niecałe 2 kg w 3 dni 🙁 Ale nie poddaję się, właśnie ugotowałam drugi garnek (właściwie to sagan ;)) kapuśniaku, jeden już pochłonęłam. Trzymajcie za mnie kciuki, bo po kilkudniowej przerwie znów rzucam wyzwanie tej diecie. Obym wytrwała!

  27. Agunia pisze:

    Siedzę i czytam i zaraz lecę na zakupy. Jeszcze wieczorkiem ugotuję zupkę 🙂 Basiu, napisałaś, że schudłaś dopiero 2 kilo ale jaka była Twoja waga startowa ?? Wiadomo, że więcej i szybciej schudnie osoba, która zaczyna z wyższą wagą. Zobaczę jak zadziała na mnie. Wasze komentarze są bardzo motywujące i mam nadzieję, że za kilka dni jak też umieszczę tu swój zachwyt nad tą dietą. Trzymajcie kciuki:)

  28. KORNELA pisze:

    Hej ja też o d wczoraj jestem na diecie waże 69 kg i chce schudnąć przynajmniej do 63 mam nadzieję że dam radę. najgorzej jest wieczorem jak przyjdę z pracy.

  29. Lilu pisze:

    Odważyłam się i wczoraj przeszłam na tą dietę. Ugotowałam zupkę i nie byłam jej w stanie jeść (przesadziłam z przyprawami). Pomyślałam, że kapusta kiszona się nada. I nadała 🙂 zupa jest świetna 😉 Ale najlepsza jest taka wrzucana świeżo z woreczka do talerza zalana zupką:)
    Trzymajcie za mnie kciuki, bo chcę osiągnąć efekt;P i w końcu czuć się kobieco. Pozdrawiam.
    PS. nie dawajcie kostek rosołowych to sama sól i tłuszcz, a solić nie wolno!

  30. Basia pisze:

    Agunia, też tak myślałam, bo zaczynałam od wagi super ciężkiej, prawie 93 kg;/zgroza … teraz jestem po 4 dniu, -2,5 kg … wiec szału nie ma;( pamiętam, że raz, jak się na niej odchudzałam, to spadło mi aż 6 kg, a wtedy ważyłam przed dieta 76 kg(czyli po 7 dniach 70 kg). I nie uprawiałam żadnego sportu, wszystko robiłam tak samo jak teraz … Nie wiem, może teraz za dużo warzyw zjadłam czy owoców w ciągu pierwszych 3 dni, choć z owoców to były przede wszystkim arbuz i melon … Albo to przez tarczycę wolniej teraz chudnę, bo biorę na nią leki…

  31. Madzik pisze:

    Witam wszystkich! Znalazłam ta stronę i po licznych komentarzach spróbuje tej kapuścianej diety, jest tylko jeden minus nie mam zbyt silnej woli i uwielbiam słodycze ale wasze komentarze mnie mocno zmotywowały za parę dni zacznę tą dietę bo muszę zrobić odpowiednie zakupy ważę 65 kg a chciałabym ważyć 60 lub waga marzeń 58kg będę tu zaglądać i pisać o swoich postępach Pozdrawiam was wszystkie

  32. Marcin pisze:

    Witam, w tym tygodniu kolejny raz podchodzę do diety kapuścianej (trzeci).

    Za pierwszym razem była mała wpadka bo zamiast 3 litrów odczytaliśmy (z żoną), że trzy puszki wody. No i przez pierwsze 3 dni przeżuwaliśmy zieleninę. Po tym już było z górki. Oczywiście dodawanie kostek rosołowych, nawet tych warzywnych to oszukiwanie się. Naprawdę wystarczą aromatyczne przyprawy i dobrym, wypróbowanym sposobem jest dodawanie w różne dni różnych przypraw. Polecam taką egzotyczną serię, któregoś z dużych producentów (indyjska, egipska, chińska, tajska, meksykańska). Oczywiście jak wszędzie polecam umiar i rozwagę. Nie da się ukryć że dieta wydaje się monotonna, ale w/w sztuczki trochę pomagają. Przykre jest też nieustające uczucie wzdęcia (espumisan?). Ale może to też wpływa na brak łaknienia, czyli plus. W tej sytuacji dodatkowe, poza zupą, elementy żywieniowe czyli banany, ziemniaki, świeży sok (nie polecam kartonowych), i wreszcie chude mięso (polecam kurczaka lub rybę z parownika z przyprawami)jawią się jak największe frykasy (oczywiście trzymamy się podanych ilości). W dzień bannanowo-mleczny polecam robienie sobie koktajli (2 banany zalane mlekiem np. 0,5 % i zmiksowane) – pycha szczególnie dla tych którym samo mleko nie wchodzi. Tym którym nie wchodzi wodza polecam wciśnięcie paru kropel cytryny (bez cukru!!!) i dodanie kostek lodu. Żeby sobie ułatwić kapustę „szatkuję” mechanicznie na przystawce – tarce do maszynki do mięsa. Pozostałe warzywa traktuję podobnie. Jeżeli mam nadmiar „towaru” i nie mieści się nawet w największym garnku, to dzielę go na 2 części . Jedną gotuję, a drugą zamrażam (nie traci nic ze swoich właściwości). Ponieważ w tej chwili pomidory to raczej erzac, polecam pomidory z puszki np. w Lidlu puszka (nie koncentrat)pomidorów bez skórki to niecałe 2 zł. Jeżeli dieta jest dla jednej osoby to jeżeli zupa wyjdzie smaczna, czyli dużo da się jej zjeść, to jedno duże „tarcie starcza na cała dietę (przy b. dużej kapuście). Okazuje się że zupa może być całkiem smaczna, co może być również dietetycznym problemem. Tak jest jak w moim przypadku, gdy do gara z „moją” zupą dorywają się domownicy. No i cały czas pamiętajmy że im więcej zjemy zupy tym leprze rezultaty diety. Fajnie mieć możliwość podgrzania sobie zupki w pracy, za długie przerwy w jedzeniu są nieprzyjemne.

    Efekty: W trakcie pierwszego tygodnia waga prawie nie drgnęła, za to w ciągu tygodnia po zakończeniu diety 4 kg. Uważam że po tygodniu, przy w sumie nie za wielkich wyrzeczeniach to dobry wynik. Do tego dochodzi dawno zapomniana „zwinność ruchów” itp. Zadowolony z rezultatów pierwszego eksperymentu, po 3 tygodniowej przerwie powtórzyłem tygodniową dietę (dania stają się coraz bardziej wyrafinowane – jak na te ograniczone możliwości. Tym razem 2 kilo mniej. Czyli bez bólu, w przeciągu 5 tygodni, w tym tylko 2 tygodnie diety to jak na takiego obżartucha (inaczej: smakosza)to wielki sukces. I to co najważniejsze to że czując poprawę (waga, wygląd, motoryka) zaczyna się wierzyć w sukces i raptem ciemny chleb zaczyna bardziej smakować niż bułeczki (okazuje się że 2 kromki dziennie jest OK), słodka cola zastępowana jest wodą, i wielkość porcji też radykalnie się zmniejsza. Taki stan wydaje się stanem stałym. Niestety przyszły Święta (waga nie wzrosła, ale…) i teraz trzeba zrobić trzecie podejście kapuściane.

  33. kasia pisze:

    Witam mam pytanie w sklepie nie mogę znaleźć selera naciowego i zielonej papryki czy mogę zastąpić seler naciowy zwykłym a paprykę zieloną czerwoną i czy można gotować zupę z kapusty kiszonej dziękuje i pozdrawiam

  34. Magda pisze:

    3 dzień i kryzys. Dietę stosuje 3 raz. Za pierwszym razem schudłam 4,5 kg. Za drugim olałam zupę i jadłam resztę, schudłam może ze 2 kg. Teraz kapustę robię pod swój smak.
    Dziś zabiłabym za coś smażonego albo croissanta z czekolada. Ale co dziwne nie czuje już potrzeby słodzenia herbaty. Może mam kryzys bo wczoraj zjadłam tylko jedna miseczkę kapusty? Jestem potwornie głodna, ale nie zamierzam się poddać wrócę do domu opcham się kapucha jeszcze jutro się przemęczę i 5 dzień z mięchem na pewno będzie lepiej.

    Na razie zamykam się na jedna dziurkę w pasku mniej. Celowo się nie ważę dietę chce kontynuować 2 tygodnie i potem przejść ewentualnie na inna. Ważyłam 65kg i w nie mieściłam się we własne ciuchy. Idealnie byłoby 55-58 ale nie zamierzam się terroryzować. Nie podobają mi się zbyt chude osoby 🙂

    ach trzeba się wspierać oby do jutra 😉

    • Marcin pisze:

      Wszędzie piszą że tym motorem odchudzania jest kapusta, więc odstawianie tego produktu i zostawianie pozostałych trochę nie ma sensu. To znaczy ma, o ile ilości pozostałych składników diety pozostaną nie zmienione, ale to już będzie głodówka. Seler naciowy „bywa” np. w supermarketach. Trzyma się dość dobrze więc jak widzę to robię mały zapasik (świetnie komponuje się z sokiem pomidorowym, a to już blisko do „Krwawej Mery”. Ale to inna bajka. Prawdopodobnie papryka może być i zielona i czerwona i nawet żółta.

      • Magda pisze:

        Za pierwszym razem ta zupa z przepisu była obrzydliwa, dlatego tez za drugim razem z niej zrezygnowałam… jak widać było po efektach kapusta jest składnikiem kluczowym … wiec robię po swojemu tak jak moja mama dusze kapustę z koperkiem na odrobinie cebulki i doprawiam koncentratem, w tej formie mogę się zajadać talerzami, jak mam ochotę kapusta lub zupą 🙂
        w przyszłym tygodniu popróbuję z surówkami i kiszona kapusta… ale obawiam się, że „gaziki” mogą być gorsze …. hehehe czy ktoś ma w tym doświadczenie?
        ps. dziś kapusta z koperkiem i curry 🙂
        i dzięki za rade

        • Magda pisze:

          A i może komuś się to przyda… dziś miałam straszny kryzys dopóki nie zjadłam kiwi o 15.00.
          Nie wiem jakie są składniki odżywcze ale momentalnie przestałam być zła i głodna 😉

          polecam i trzymam za was kciuki

  35. alex pisze:

    ja od soboty mam produkty w lodowce i nadal się za gotowanie nie zabrałam buuu, ale może dzisiaj to zrobię i od jutra bym zaczęła stosowanie:) trzymam za wszystkie dziewczynki kciuki:) ja startuje z 82kg chciałabym chociaż do 75kg…ale to będzie ciężka droga

  36. aziulaaa pisze:

    Nie stosowałam jeszcze tej diety ale z Waszych opinii wynika że jest zarąbista. Mam pytanko, jeśli nie lubię zupy kapuścianej (bleee..) mogę jeść surową kapustę biała i kiszoną?

  37. kasia pisze:

    Witam na początku sceptycznie podchodziłam wpisów, że po jednym dniu 1,5 kg mniej dietę zaczęłam wczoraj tj 17.04. Zważyłam się rano 17.04 i było 67,8 kg a dziś już 66,3 to się faktycznie sprawdza jestem zmotywowana straciłam przez dobę 1,5 kg i wcale nie byłam głodna tylko do pracy wzięłam zupę i była zimna (nie polecam) ale na obiadek ją podgrzałam i była spoko dziś dodam do niej sok z cytryny może ją polepszy.

    Pozdrawiam

  38. Natalia pisze:

    Cześć, jestem na tej diecie trzeci dzień. Czuję się bardzo dobrze. Jednak ja dietę trochę zmodyfikowałam. Co do samego przepisu na zupę, to moja zupa składa się z samej kapusty i kostki rosołowej. Spożywam tylko zupę, ok 3 miski dziennie, piję 1-2szklanki kawy(bez cukru), jem owoce np. 3 pomarańcza, 2 jabłka. Czy dieta przyniesie podobny efekt?

  39. sabi pisze:

    Witam wszystkich 🙂 Poczytałam wasze wpisy i od poniedziałku jestem na diecie kapuścianej 🙂 Dużo pomogły i zmotywowały wasze wypowiedzi 🙂 szczerze mówiąc nie jest źle, głodu nie czuje, waga spadła o 1,50 kg tylko ta zupa …. już nie mogę hehhee, ale muszę dać rade, bo mam trochę do zrzucenia 🙁
    Pozdrawiam i życzę samozaparcia 😛

  40. Wróg selera pisze:

    Czy próbował ktoś zrobić zupę bez selera naciowego??? Były efekty w odchudzaniu? Ja tego smaku nienawidzę i nie dam rady jeść zupy z tym warzywem, choć wiem, że jest to przyjaciel odchudzających się i ma bardzo dużo witamin 🙁 Proszę o odpowiedź…

  41. natka pisze:

    Dietę stosuję w sumie każdej wiosny od 5 lat i za każdym razem jestem b zadowolona z efektów ok 4-5 kg :). Odstępstwem jest dla mnie kawa z mlekiem (ale chudym) wypijam ok 3 dziennie i całkiem przestrzegam tylko 4 pierwsze dni, a potem już dodaje sobie do gotowanych warzyw np odrobinę ciemnego ryżu, ciut masła, soli i działa. Zupa jest OHYDNA i zjeść ją nie jest łatwo, ale efekt wart poświęcenia. Ponieważ absolutnie nie jestem w stanie jej przełknąć w formie zupy właśnie, to zawsze robię papkę blenderem, wlewam do szklanki i popijana ogromną ilością wody jakoś przechodzi. Następne 2 tyg po skończeniu trzeba stosować dietę 1000 kalorii żeby efekt się utrzymał, a jako ostatni posiłek np koktajl z chudego jogurtu naturalnego, owoców(truskawki, maliny) posłodzony odrobiną miodu do smaku. Dziewczynki życzę powodzenia, bo ja mam właśnie 6 dzień, czuję się lepiej bez wystających ze spodni pozimowych boczków i aż chyba z radości pójdę sobie jakąś spódniczkę kupić. aaaaa Kochane – jak zaciśniecie zęby i poćwiczycie do tego A6W i trochę brzuszków ukośnych, to po miesiącu absolutnie oszalejecie z zachwytu. Tydzień kapuścianki + 2 tyg 1000 kalorii, a potem normalne, rozsądne odżywianie i ćwiczenia i aż miło w lustro popatrzeć. Tego Wam wszystkim z całego serca życzę!!!

  42. KORNELA pisze:

    hej mój trzeci dzień dobrze się czuję wczoraj się ważyłam i ważę o 1.2 kg mniej ale myślę że to efekt wypróżnienia z jelit i z organizmu wszystkich pokarmów a nie schudnięcie. Myślę że jak bym zjadła normalny obiad dalej bym ważyła tyle samo.

  43. DORCIA pisze:

    Witam wszystkich czytam wasze komentarze i się cały czas zastanawiam choć jestem na tej diecie 1 dzień, ta zupka jest tak okropna ze wątpię, że dam rade wytrwać startuje z wagi 70kg, bardzo bardzo bym chciała schudnąć. Pozdrawiam

  44. Kadia pisze:

    Witam, ja zaczęłam wczoraj i jest mnie mniej o całe 2,4kg. Zupa jest okropna „rośnie mi w gardle”, może ją jednak wrzucę do blendera 🙂 Poza tym czuję się dobrze, tylko cały czas chce mi się jeść:( Życzę wszystkim wytrwałości!!!

  45. Camel87 pisze:

    Witam, odchudzam się już 2 miesiące. Mam 24 lata, 186 cm i mocną budowę ciała. W dniu zaczęcia odchudzania ważyłem 123 kg!!! Po odchudzaniu (dieta białkowa), wysiłku na ławce z sztangami i hantlami, jazdą na rowerku teraz ważę 109,5 kg (właśnie się ważyłem hehe)

    Dzisiaj zaczynam dietę, mam nadzieje, że pomoże mi to w zbijaniu wagi.
    Moja siostra i szwagier w ciągu tej diety chudną 4-5 kg.

    Do diety dokładam rowerek i siłkę. Napisze jak mi poszło 🙂

  46. kasia pisze:

    Cześć wszystkim.
    To mój 3 dzień na diecie. Na razie najgorsze kryzysy są po pracy jak wracam do domu i mam zjeść zupę, ale jakoś ją wciskam w siebie, najlepiej mi wchodzi rano przed pracą wtedy nie ma problemu ale po pracy jest 1000 razy trudniej. Ja spadłam na wadze już w drugim dniu i wcale w WC nie byłam bo mam z tym duuuże problemy dziś jest 3 dzień i nic.
    Czuję się zdecydowanie lepiej i spodnie jakieś luźniejsze.
    Polecam tą dietę choć jest naprawdę monotonna, ale warto przecież są jeszcze owoce i warzywa a ja dziś mam to i to suuper.
    Trzymam kciuki za wszystkich i pozdrowienia

  47. kasia pisze:

    właśnie BLENDER to chyba super pomysł muszę koniecznie wypróbować dzięki

  48. Sylwia pisze:

    Hej dziewczyny:) dziś 2 dzień mojej diety, czuje się w porządku, tylko mam straszna ochotę na słodycze 🙁 to moje 2 podejście, za pierwszym razem wytrzymałam 3 dni, mam nadzieje ze teraz się uda, bardzo mi zależy żeby schudnąć do piątku. Chciałam bym zgubić jakieś 5 kg i wrócić do wagi z wakacji. Aktualnie ważę 57 kg, 168cm. Dodatkowo od dziś zaczynam biegać i robić A6W. Trzymajcie kciuki!

  49. Magda pisze:

    jest ciężko, dzień 5 – nie widzę wielkiego spadku wagi, ale to dlatego ze trochę oszukuje 😉 tzn. rosołki kawa z mlekiem i jakiś tam drink wieczorem, widzę ogólne „odtrucie” np dziś nie mogłam wypić więcej niż 3 łyki kawy wolę herbatę. Na pewno nie miałabym siły na sport ale myślę, że ta dieta dobrze oczyszcza przewód pokarmowy i ureguluje trawienie a to wszystko co zeszło to pewnie woda była i trochę toksyn. Nie wiem czy dam radę ja ciągnąć drugi tydzień, albo przejdę na inną dietę np kopenhaska albo zrobię jeden dzień przerwy ( z normalnym jedzeniem) i potem jeszcze raz kapuściana – tym razem bez rosołków i innych zakazanych produktów.
    PS. dziś jem kiszona na normalna nie mogę już patrzeć. Trzymajcie się.

  50. sabi pisze:

    Witam ponownie 🙂 Dziś mój 4 dzień, ubyło 2 kg czyli tak sobie ale i tak dobrze.
    Nie podjadam i nie czuje głodu tylko, że nie mogę już patrzeć na tą zupę nie wspominając o jej jedzeniu 🙁 Normalnie ją w siebie wmuszam…. Troszkę ćwiczę do tego wieczorami..pewnie nie zaszkodzi 😛

1 2 3 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *